Mój kurs

Znakomicie pamiętam mój pierwszy kontakt z samochodem na kursie prawa jazdy. Byłam okropnie zestresowana, mimo że szkoła jazdy do której uczęszczałam, cieszyła się dobrą renomą, a moje koleżanki twierdziły, że doskonalenie jazdy na kursach tam organizowanych to sama przyjemność. Bardzo się bałam wyjechać po raz pierwszy z placu manewrowego na miasto. Ponieważ w prowadzeniu samochodu najważniejsza jest dla mnie bezpieczna jazda, nie jechałam szybciej niż trzydzieści kilometrów na godzinę. Dzisiaj, prowadząc samochód już pewniej, śmieję się z tego, ale wówczas wydawało mi się to niezbędne, żeby nie spowodować wypadku.

Jeżdżę często z moim facetem, wprawiłam się tak bardzo, że podziwia mnie i przy każdej okazji, prawi mi komplementy, co do tej pory było dla mnie nie do pomyślenia. Poprzedni facet był zresztą mało ciekawy, a nawet nie czułam się przy nim dobrze. Na szczęście wiem, już jak poznać, czy facet mnie wykorzystuje. Stopniowo, z każdą kolejną jazdą, nabierałam jednak doświadczenia. Instytucja w której robiłam ten kurs okazała się być bardzo przyjazną, posiadająca doświadczone grono instruktorów, którzy pewnie przekazywali wskazówki jak jeździć, a co dla mnie bardzo ważne, także kładli nacisk na takie aspekty jak ograniczanie prędkości i uważna, czyli ostrożna jazda pojazdem. To szkolenie okazało się więc być ostatecznie, mimo moich początkowych obaw, bardziej przyjemnością niż ciężkim obowiązkiem który musiałam spełnić, chcąc uzyskać moje upragnione prawo jazdy. Wreszcie przyszedł czas egzaminu, który zdałam znakomicie. Mogę już jeździć na hulajnodze elektrycznej!

Najpierw plac manewrowy, który znałam już prawie na pamięć, a następnie trudniejsze zadanie – jazda na mieście. Ponieważ jak wspomniałam, w prowadzeniu samochodu najważniejsza jest dla mnie bezpieczna jazda, na egzaminie starałam się przestrzegać wszystkich przepisów ruchu drogowego i udało się – otrzymałam upragnione prawo jazdy. Teraz już wiem, że szkoła jazdy bardzo dużo znaczy przy zdawaniu prawa jazdy – gdybym nie miała okazji trafić na doświadczonych i kompetentnych instruktorów, wówczas moja nauka mogłaby trwać jeszcze bardzo długo, a ja sama podchodziłabym do egzaminu pewnie jeszcze nie jeden raz. Dlatego teraz sama polecam szkołę w której zdałam moim koleżankom. Wszystkim Internautom polecam również wybranie dobrej auto szkoły w waszej okolicy – możecie oszczędzić dzięki temu wiele nerwów, nauczycie się dobrze jeździć samochodem, a egzamin na prawo jazdy zdacie tak jak ja – z wynikiem bardzo dobrym. Chyba jednak przesiądę się na hulajnogę elektryczną, szczególnie że prawo hulajnóg teraz temu sprzyja!

Statystki pochodzące z Komendy Głównej Policji, mówiące o liczbie wypadków w Polsce są zatrważające. Codziennie notowanych jest nawet tysiąc lekkich wypadków – tak zwanych stłuczek, a także kilkaset ciężkich wypadków. Warto zastanowić się nad tym, skąd bierze się ta nieostrożność, nierozwaga i brak kultury jazdy polskich kierowców, którzy w tak bezmyślny sposób prowadzą swoje samochody. Moim zdaniem, rozpoczyna się to już na etapie kursu na prawo jazdy. Mało która auto szkoła daje swoim kierowcom odpowiednie wyszkolenie, stawiając raczej na doskonalenie jazdy, niestety najczęściej jazdy szybkiej i niebezpiecznej, prowadzącej do wielu wypadków.

Bezpieczna jazda polskich kierowców to przez to miraż. Według mnie, auto szkoła powinna wdrażać kierowcę w pełni do jazdy na drodze, czynić z niego mądrego, dojrzałego człowieka, zachowującego nie tylko przepisy ruchu drogowego, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek. Dopiero na drugim miejscu powinno być szkolenie się w dobrym prowadzeniu auta, mniej ważne niż bezpieczna jazda, która powinna być podstawowym atrybutem i obowiązkiem każdego uczestnika ruchu drogowego, tak aby nie zachowywali się na drodze jak dzieci. Niestety, tak nie jest i tylko może najwyżej co piąta auto szkoła reprezentuje dobry poziom i przygotowuje w przyszłych kierowców w sposób należyty. Modelowe szkolenie, gwarantujące wykształcenie mądrego kierowcy, powinno wyglądać następująco: najpierw bardzo długie i obszerne przygotowanie teoretyczne, na którym młodzi adepci czterech kółek poznają wszystkie zasady ruchu drogowego. Następnie egzamin ze szkolenia teoretycznego. Dopiero później można wyjechać na plac manewrowy, upewniając się, że bezpieczna jazda zostanie przekuta z teorii w praktykę. Bardzo długie ćwiczenia na placu powinny poprzedzać kolejny etap przygotowania, to jest wyjazd na miasto z instruktorem. Tu również szkolenie musi być przeprowadzone w należyty sposób. Instruktorem musi być osoba, dla której doskonalenie jazdy jest prawdziwą pasją, bo tylko taki instruktor może właściwie przekazać swoje umiejętności. Całość powinna być zwieńczona bardzo trudnym egzaminem z jazdy po mieście, w którym kandydat na kierowcę powinien wykazać się wszystkimi zdobytymi na szkoleniu umiejętności. I właśnie tak solidna auto szkoła zapewniłaby postęp w bezpieczeństwie drogowym.